Przedzimowe podkarmianie to jeden z kluczowych momentów w każdym sezonie pszczelarskim. To właśnie od jakości i ilości podanego pokarmu zależy bezpieczeństwo zimowli, kondycja wiosennego czerwiu oraz siła rodzin w kolejnym sezonie. Choć powszechnie mówi się o „około 15–20 kg zapasów”, praktyka pokazuje, że każda rodzina pszczela ma nieco inne potrzeby. Warto więc wiedzieć, jak je prawidłowo ocenić i jakimi produktami osiągnąć najlepszy efekt.
Dobrze zaplanowane zakarmianie nie polega jedynie na podaniu określonej porcji syropu. Kluczowe jest zrozumienie, kiedy rodzina osiąga odpowiedni poziom zapasów, jak reaguje na różne rodzaje pokarmu oraz jak szybko jest w stanie przerobić go i zasklepić. To szczególnie ważne w okresach kapryśnej pogody, kiedy każda doba opóźnienia może wpłynąć na stan pszczół zanim wejdą w zimowy kłąb. W kolejnych akapitach wyjaśniam, od czego zależy ilość syropu, jak ocenić stopień zakarmienia i kiedy lepiej postawić na syrop, a kiedy na ciasto.
Na ilość potrzebnego syropu wpływa przede wszystkim siła i wielkość rodziny. Rodziny silne, zajmujące pełne korpusy, zużywają więcej pokarmu niż rodziny średnie lub osłabione. W praktyce większość pszczelarzy zakarmia rodziny na zimę w zakresie 12–18 litrów syropu 3:2, co odpowiada mniej więcej 13–20 kg gotowych zapasów.
Drugim kluczowym czynnikiem jest to, ile naturalnego miodu pozostało w gnieździe po sezonie. Jeśli pszczelarz pozostawił pszczołom część plastrów z miodem, ilość syropu do podania może być nawet o kilka litrów mniejsza. Natomiast rodziny, które wcześniej miały problemy rozwojowe, często wymagają intensywniejszego podkarmiania, aby zbudować odpowiedni bufor energetyczny.
Duże znaczenie ma także rodzaj podawanego produktu. Syropy gotowe – takie jak te dostępne w naszej ofercie – wyróżniają się stabilnym składem, niską zawartością cukrów złożonych i wysoką przyswajalnością, co przekłada się na efektywniejsze budowanie zapasów niż w przypadku syropów sporządzanych samodzielnie. Ich wysoka zawartość fruktozy ogranicza krystalizację zimową, co znacząco poprawia warunki zimowli.
Pierwszym i najpewniejszym wyznacznikiem jest masa ula. Doświadczony pszczelarz potrafi ocenić ciężar korpusu po uniesieniu go z tyłu, ale najlepszym rozwiązaniem jest regularne ważenie uli lub ich dokładne zapisywanie w trakcie podkarmiania. W pełni zakarmiona rodzina powinna mieć nagromadzone minimum 15 kg zapasów, choć w chłodniejszych regionach Polski optymalna wartość to 18–20 kg.
Drugim wskaźnikiem są plastry. Gniazdo powinno zawierać wyraźnie zasklepione komórki pełne syropu, równomiernie rozmieszczone po obu stronach ula. Brak zapasów przy bocznych ścianach lub duże, puste powierzchnie mogą sugerować konieczność podania dodatkowej porcji syropu. Prawidłowo zakarmione pszczoły budują również charakterystyczny „wianuszek” pokarmowy wokół obszaru, w którym wciąż może znajdować się podkarmiający czerw.
Dodatkowo warto obserwować zachowanie pszczół. Jeśli rodzina nie pobiera już syropu mimo sprzyjającej temperatury, najczęściej oznacza to, że plastry są już wystarczająco nasycone. Spadek zainteresowania pokarmem pod koniec sezonu jest normalny, ale warto go potwierdzić krótkim przeglądem.
W idealnym scenariuszu zakarmianie powinno odbywać się syropem, ponieważ pszczoły szybciej przenoszą go do komórek i przetwarzają na zasklepione zapasy. Gotowe syropy – o stabilnym składzie i bardzo niskiej podatności na krystalizację – zapewniają pszczołom wysoką dostępność energii i zmniejszają ryzyko strat zimowych.
Jednak w praktyce wielu pszczelarzy musi działać pod presją czasu. Gdy sezon gwałtownie się załamie, temperatury spadają lub rodziny wymagają natychmiastowej interwencji, ciasto pszczele staje się bezpiecznym i szybkim rozwiązaniem. Fondant sprawdza się szczególnie w sytuacjach awaryjnych, ponieważ jest:
Jeśli czasu jest bardzo mało, najlepszym wyborem jest więc syrop do podstawowego zakarmienia + ciasto jako bezpieczne uzupełnienie. Takie połączenie zapewnia, że rodzina nie wejdzie w zimę z niedoborami, a pszczelarz ma kontrolę nad stabilnością zapasów.